Cytat: Edit: O zawodnikach, którzy w wywiadach twierdzili, że na kogo by nie trafili to i tak wygrają, nie wspominając
Inne nastawienie samych zawodników byłoby nie do pomyślenia. Bo? od kiedy się przyjęło, żeby lekceważyć przeciwników i przeceniać swoje realne możliwości?
Brak dystansu, brak pokory, brak szacunku dla przeciwników, czy też raczej ich umiejętności.
Pokora, szacunek - tak, są wskazane. Jak najbardziej. Ale po, a nie przed meczem.
Przed meczem ważna jest wiara w siebie i we własne możliwości, w to, że jesteś w stanie pokonać każdego. Tu trzeba walczyć, tu trzeba grać na maksa, a tego bez pewności siebie nie da się zrealizować.
Lozano prawdopodobnie celowo wmówił naszym zawodnikom, iż są w świetnej dyspozycji, że grają o medal (co było prawdą, bo Polacy fizycznie i psychicznie prezentowali się bardzo dobrze). Chciał jeszcze podbudować ich morale, dlatego podejrzewam, że ta porażka mocno zabolała nie tylko kibiców...
Ja się zgadzam z Siewierem, byli zbyt pewni siebie... Myśleli że jak już pokonali Rosjan to zmiotą wszystkich. Nie uktrywam że Polacy grali dobrze, ale... tylko momentami. Po wypracowaniu przewagi, błyskawicznie ją tracili (przykład: prowadzenie w drugim zwycięskim secie 8-2, za chwilkę było 11-10).
O wiele bardziej liczyłem na
piłkarzy ręcznych, ale tutak też się przeliczyłem. Pierwszą połowę przespali, a w drugiej zagrali jak nasi siatkarze. Gdy zbliżyli się do jednobramkowej straty błyskawicznie potrafili znowu przegrywać czteroma czy pięcioma golami...
Mógłby ktoś napisać czy mamy jeszcze jakichś faworytów do medali? Liczyłem na Skolimowską...